Dubaj, jedyne takie miejsce na ziemi.

 

Dubaj by M.D

Mamy połowę lutego, od mojej podróży do Dubaju minęły już dwa miesiące a ja mam ciągle wrażenie, że byłam tam wczoraj. Nie będę owijać w bawełnę i powiem to od razu, Dubaj to bardzo specyficzne miejsce, jeśli nie pokochasz go od razu to potem już tylko znienawidzisz,  nie ma miejsca na mieszane odczucia. Moim marzeniem od zawsze,  było zobaczyć to miejsce, szczęśliwy los, lub potęga mojej podświadomości sprawiły, że moje plany się ziściły i mogłam odhaczyć to miejsce na mojej liście must see.  Ale jak rzeczywisty obraz tego miejsca miał się do mojego wyobrażenia- NIJAK.

Przed każdą podróżą czytam bardzo dużo na temat miejsca do którego się udaje, oglądam zdjęcia, filmiki na YouTube, na tej podstawie układam plan wycieczki, ale i kreuje wstępną opinie,  poza tym lubię wiedzieć co inni ludzie sądzą o danym miejscu.  I tak pełna informacji jak i ekscytacji wylądowałam na lotnisku w Dubaju. Po odprawię bezpieczeństwa, poszliśmy do strefy Duty Free, i tutaj duża rada dla was jeżeli macie w zamiarze pić alkohol, to musicie go zakupić właśnie tam, gdyż w Dubaju alkoholu nie dostaniecie w regularnej sprzedaży, jedynie w niektórych hotelach, lecz ceny są powalające, za jedno piwo trzeba zapłacić około 100 zł. Waluta która funkcjonuje w Dubaju, to Dirham, 1 AED to mniej więcej  1 ZŁ. Jeśli chodzi o ceny w sklepach i restauracjach, są one przystępne, każdy znajdzie coś dla siebie.

W Dubaju spędziliśmy, tylko cztery dni, lecz jest to wystarczająco aby zobaczyć główne atrakcje.  Nie nastawialiśmy się na błogi relaks, lecz na intensywne zwiedzanie, i tak też się stało. Przemieszczaliśmy się metrem i taksówkami, lecz transport publiczny wychodził znacznie taniej, ale  nie dojeżdżał do wszystkich miejsc które chcieliśmy zobaczyć. Dubajskie metro, robi naprawdę duże wrażenie, zaskakuje nowoczesnością oraz zasadami które tam panują. Nigdy wcześniej, w żadnym innym metrze nie spotkałam się możliwością podróży pierwszą klasą, oraz wagonem przeznaczonym tylko dla kobiet, ale to przecież Dubaj tam wszystko jest możliwe.

DUBAJ- HOT OR NOT?

Pierwszego dnia, późnym już popołudniem udaliśmy się do Dubaj Mall, jest to gigantyczne centrum handlowe, z tego co zauważyłam to chyba wielka dosłownie mówiąc, wielka, chluba każdego Araba, nie pojechaliśmy tam oczywiście buszować po sklepach, ale po aby zobaczyć najwyższy budynek świata nocą, oraz pokaz fontann, gdyż te obiekty są ze sobą połączone. Powiem szczerze, że ten wieczór był najpiękniejszym wieczorem podczas całego pobytu w Dubaju, może wydawać się to śmieszne, ale wzruszyłam się do łez podczas pokazu fontann, to było po prostu magiczne, ta muzyka, ta atmosfera, ludzie, nie umiem znaleźć odpowiednich słów aby oddać piękno i magię tego miejsca, nic nie pozostaje Wam innego jak jechać i podziwiać. 🙂 Następnego dnia znów przyjechaliśmy do Dubaj Mall, lecz tym razem podziwiać panoramę Dubaju z najwyższego piętra, najwyższego budynku świata BURJ KHALIFA,  żeby się tam dostać trzeba przejść przez centrum handlowe, w sumie sprytnie pomyślane.  Sam budynek robi duże wrażenie, zarówno od zewnątrz, jak i od środka. Widok samego Dubaju który możemy zobaczyć będąc na szczycie,to tylko dodatek, miasto jak miasto, jest nadal wielkim placem budowy otoczonym pustynią.Będąc tam miałam odczucie, że czegoś mi tam brakuje,niby jest tam wszytko a nawet jeszcze więcej, ale to nie jest to co mnie zachwyca. Jak to się mówi, nie było tego klik i WOW nie nadeszło, miałam bardzo duże oczekiwania co do tego miejsca ale teraz wiem, że za duże,  mierzyłam je moją europejską miarą, a to jest zupełnie zła skala, nie można porównywać żadnego europejskiego miejsca z taka piękną, długa historią którą widać na każdy kroku, z miejscem które jest tak naprawę nadal w powijakach.  Ale wracając do samego BURJ  KHALIFA, najbardziej opłacalnym rozwiązaniem jest zakup biletów przez internet, ceny są kilka razy mniejsze, niż jakbyście mieli to zrobić na miejscu. Mimo wszytko zachęcam was do odwiedzenia tego miejsca, to na pewno ciekawe doświadczenie, być w najwyższym budynku świata, w takich miejscach człowiek  zdaje sobie sprawę jak kruchą jest istotą, ale jak wielką moc sprawczą posiada.

16880932_1580440461968131_542166222_o (1)

 

Dla nas europejczyków wszystko co Arabskie kojarzy się z wielkim bogactwem, nie raz dochodziły nas słuchy co Arabscy szejkowie robią gdy się nudzą, i na co wydają swoje pieniądze. Luksusowe samochody, jachty, samoloty,  biżuteria, najdroższe butiki i tym podobne rozrywki. Nigdzie indziej na świecie, ale właśnie w Dubaju powstał hotel z 7 gwiazdkami, nie miałam okazji być jego gościem, ale  za to plaża w pobliżu hotelu jest warta odwiedzenia, i dostępna dla wszystkich, nie trzeba się obawiać, opalanie, pływanie czy strój kąpielowy jak najbardziej dozwolone, ale tylko do granicy plaży. Przed wyjazdem nasłuchaliśmy wiele, jak to musimy uważać, jak surowe prawo tam obowiązuje, oczywiście Dubaj to nie Ibiza, ale większość z opinii to duża przesada. Odwiedziliśmy miejsca typowo turystyczne i na tej podstawię stwierdzam, że  można się tam czuć naprawdę swobodnie, na pewno bardziej surowe zasady obowiązują w dzielnicach zamieszkałych przez rodowitych Dubajczyków, ale co kraj to obyczaj, i będąc gdzieś w gości trzeba się dostosować. Dużym zaskoczeniem było jak nie wielu Arabów można było spotkać na ulicy, oczywiście obraz typowego Araba ubranego w i tradycyjny biały strój, lub kobiety okrytej w czarne szaty od stóp do głów, nie był żadnym zaskoczeniem, ale i tak w większości przeważali przybysze z Indii, Bangladeszu, Pakistanu, czyli Arabska siła robocza, ktoś  przecież musi wybudować te unikatowe wspaniałości, oraz obsłużyć tych wszystkich gości z całego świata.

16880589_1580465155298995_770344954_o

Ostatniego dnia zdecydowaliśmy  pojechać do Palm Jumeriah, oraz zobaczyć hotel Atlantis, kolejne miejsca które dobrze zobaczyć, ale cały ten szum medialny wokół tych miejsc obiecuje o  wiele więcej niż  daje w rzeczywistości. Sztuczna wyspa na morzu w kształcie palmy, budowana na oczach całego świata, hotel  co prawda z pięknym widokiem na morze, to miejsca które mogą się podobać, ale….  Jechaliśmy tam ok godziny, najpierw metrem, później kolejką, na którą trzeba kupić osobny bilet, nie akceptują płatności kartą, i tu nie miłe rozczarowanie,  skończyła się nam gotówka , już mieliśmy wracać, choć nie było mi do śmiechu, bo dotarcie do samej kolejki zajęło nam ok 15 minut, i pewnie tez by się tak stało, ale podszedł do nas chłopak, domyślam się z ochrony i zapytał łamany angielskim czy mamy inną walutę,  on nam wymieni, mieliśmy, był on indyjską wersją polskiego cinkciarza.

16832952_1580440491968128_43021120_o

Nasz pobyt w Dubaju był z tych raczej ekspresowych, widzieliśmy najsłynniejsze miejsca, ale  żałuje, że nie starczyło czasu na chociażby Dubaj Garden czy Dubaj Old Town, może moje odczucia względem Dubaju były zupełnie inne, bardziej pozytywne, kto wie.  To nie jest moje ostatnie słowo na temat tego miejsca, bo na pewno kiedyś jeszcze tam zagoszczę, chociaż by to po, żeby zobaczyć co Arabscy Szejkowie wymyślili nowego, oraz jakie zmiany nastąpiły na tym wielkim  placu budowy. Oby pustynia przychylną była. Do zobaczenia w Dubaju.

 

Share